~ Violetta ~
No więc jak wróciłam dziś do domu czułam się fatalnie. Nie pamiętam nic z wczorajszej imprezy. Może to przez tą spożytą przeze mnie ilość alkoholu. No, ale po jakimś czasie siedzenia w łazience przy kiblu, zrobiłam się senna i stało się to czego starałam się za wszelką cenę uniknąć, mianowicie - zasnęłam twarzą prawię że włożoną do kibla. Fuuuuuu. . . To było bardzo nie higieniczne!
~ Naty ~
Wczoraj byłam na imprezie z dziewczynami. Maxi chyba też jest we mnie zakochany bo poprosił mnie, abym była jego dziewczyną. Łiiiiiiiiiiiiiiiiii!!! Strasznie się z tego powodu cieszę. W dodatku zamiast pójść z dziewczynami do Fran poszłam do Maxi'ego, ale podnieta! Zasnęliśmy w jego wielkim, mięciutkim łóżku. Sama nie wiem czemu było cudownie. Jak się obudziłam poczułam na twarzy czyjś oddech. Okazało się że to właśnie Maxi. Mój ukochany leżał obok mnie wpatrując się w moje oczy, następnie pocałował mnie na przywitanie. To było takie romantyczne, nie ma tylu słów, aby opisać ten moment, tą jedną, jedyną chwilę. Po jakimś czasie obydwoje wstaliśmy i ubraliśmy się. Maxi jest taki słodki przygotował mi śniadanie, a najsłodsze były kanapeczki w kształcie serduszek. Jak ja go kocham!
~ Angie ~
Dziś obudziłam gdy się obudziłam nie było przy mnie Germana. Lekko się zdziwiłam, ale wstałam, włożyłam szlafrok i poszłam do kuchnie gdzie zastałam mojego przyszłego męża który rozmawiał z Violettą na temat mojej sukienki ślubnej. Stwierdziłam że co mu do tego skoro i tak zobaczy ją dopiero w dzień ślubu. Jeśli zobaczył by ją wcześniej podobno małżeństwo by nie wypaliło. Może i nie jestem przesądna, ale zależy mi na Germanie i nie chciałabym go stracić przez jedną głupią kieckę. No, ale do rzeczy! Weszłam do kuchni i naglę zapanowała dziwna cisza. Mój narzeczony przywitał się ze mną przytulił mnie mocno i dał całusa w czoło.
- Hej Angie, mam dla ciebie małą niespodziankę.- Powiedziała mi na sam początek Violetta.
- Cześć, a co to za niespodzianka? Umieram z ciekawości.- Powiedziałam bardzo zadowolona.
- Jak ci powiem zepsuję całą niespodziankę, no, ale dobra. Chodzi o to że zabieram cię dziś na zakupy i kupimy ci suknię ślubną, a ja sobie kupię jaką kieckę w której będę wyglądać choć w jakimś mnimalnym stopniu tak dobrze jak ty.
- Viola- Zaczęłam groźnym głosem- nawet nie próbuj porównywać siebie do mnie. Ty jesteś taka młoda, a ja to już zupełnie co innego. A zresztą jak tam sobie chcesz, ale będziesz musiała wyglądać pięknie bo będziesz druhną. Tak przy okazji możemy zabrać na te zakupy Fran i Cami? One też powinny zostać druhnami.
-Naprawdę. O Jezu dziękuje jeszcze nigdy nie byłam druhną. A dziewczyny będą zachwycone.- Powiedziała podekscytowana Violetta. To naprawdę musi być dla niej bardzo ważne.* 14:00 *
Wreszcie czternasta. Zaraz idziemy z Violą na zakupy zresztą wspominałyśmy już o tym wcześniej. O Viola już puka do mojego pokoju to znaczy że już mamy iść.
-Już wychodzę!- Krzyknęłam do Violetty.
-Dobra czekam na dole.-Odpowiedziała mi dziewczyna. Nie minęło pięć minut, a zeszłam na dół.
Zaraz po moim zejściu wyszłyśmy i wsiadłyśmy do naszego auta bo centrum handlowe jest 15 km od naszego domu.Zajechałyśmy po dziewczyny i po zaledwie 20 minutach byłyśmy na miejscu. Wyszłyśmy z samochodu i weszłyśmy do centrum. Na pierwszym miejscu był dla nas Francuski sklep z sukniami ślubnymi "Robes de mariée" To po Francusku suknia ślubna.
Weszłyśmy i zaczęłyśmy oglądać i zachwycać się poniektórymi sukniami mi i Violi najbardziej spodobało się to cudeńko:
Ta suknia zachwyciła ( Nie zwracajcie uwagi na modelkę)
Więc w związku z tym kupiłam ją. Wiem że jest jeszcze trochę
czasu, bo do ślubu jeszcze dwa miesiące, ale ta suknia to
ostatnia sztuka i to w dodatku w moim rozmiarze. Po zakupie
tej suknie poszłyśmy do sklepu gdzie mogło się znaleźć coś dla
Violetty. Podobało nam się kilka rzeczy, ale to jeszcze nie był taki
wielki zachwyt. Więc poszłyśmy do jeszcze innego sklepu i właśnie
w nim znalazłyśmy jedną z najpiękniejszych sukienek którą mogłaby
włożyć druhna Fran i Cami też sobie takie kupiły. Dziewczyny na
naszym ślubie będą wyglądać zniewalająco. Potem jeszcze
nakupowałyśmy sobie jeszcze różnego rodzaju kosmetyków i innych
tym podobnych rzeczy, po czym wróciłyśmy do domu, dziewczyny
przyjechały razem z nami. Miały omówić coś z Violą.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz