poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Rozdział 5

                                              ~ Violetta ~ 
Dziś do studia przyjechał jakiś Diego. Jezuuu... co za człowiek. Już na sam początek musiał zacząć do mnie startować i do Ludmiły z czego nie byłam zadowolona ani ja, ani Leoś. Mam wielką nadzieję że szybko stąd wyjedzie. Jak chce to niech zabierze jeszcze Ludmiłę. Nie no tak serio to jak wszedł i zaczął zarywać do mnie  i Ludmiły każdy spojrzał się na niego jak na ograniczonego umysłowo. Tak wogulę to on ma zamiar dołączyć do naszej paczki i mieć dzięki temu większe szanse u mnie, ale nie, co to to nie. Jak chcecie tu macie jego fote fuuu...  Dziewczyny to ten debil nigdy mieć nie będzie no chyba że zwiąże się z Ludmiłą. Nawet by do siebie pasowali bo Ludmi próbuje zarywać do Leona, a on do mnie. O jaki zbieg okoliczności!


                                                   ~ Angie ~
Wczoraj kupiłyśmy z dziewczynami wszystkie rzezy potrzebne do śluby związane z modą i urodą. Na zakupach było supr! No, ale dziś German zaprosił mnie do kina na film pt. "Bolesna śmierć". To opowieść o dziewczynie która spotyka chłopak który się nad nią znęca, a gdy dowiaduje się że ma romans jest tak zły że dziewczynę spotka bolesna śmierć. No to pojechaliśmy do tego kina. Ja się tak wystraszyłam że od raz wpadłam w ramiona Germana. Wyszliśmy z kina i poszliśmy do naszego domu. W domu zastaliśmy Olgę i Ramallo całujących się w kuchni. My zdążyliśmy przejść do naszej wspólnej sypialni. A oni nie zdążyli nawet nas zauważyć. Położyliśmy się na łóżku i rozmawialiśmy o naszym ślubie i weselu. Pomyśleliśmy że niedługo trzeba będzie wysłać zaproszenia, ale mój narzeczony stwierdził że zaproszenia wyślemy e-mile'em . Zgodziłam się na to bo w ten sposób będzie dużo szybciej.
- Wiesz o czym ostatnio myślałem?- Zaczął German
-Nie, o co chodzi? Na pewno chodzi o mnie nie chcesz się ze mną żenić, albo chcesz mnie zwolnić.- Mówiłam w rekordowym tempie.
- Nie. Skąd ci to przyszło do głowy? Chodziło mi o to, abyśmy wreszcie zrobili ten jeden duży krok.- Powiedział uspokajając mnie i trochę dziwiąc.
- Ale, o co chodzi? Jaki krok?- Spytałam zdziwiona.
- Chodziło mi o to, abyśmy powiększyli rodzinę. No wiesz o co mi chodzi! - Wydukał nie pewnie.
-Znaczy chodzi ci o dziecko?!- Powiedziałam zdezorientowana.
- No... no właściwie tak...- Powiedział wystraszony mężczyzna.
- No wiesz kochanie, ja... ja chyba nie jestem jeszcze na to gotowa.- Wydukałam.
- Ale, no wiesz Violetta by nam pomagała. Dali byśmy sobie razem radę.- Powiedział zawiedziony. Było mi go żal.
- Wiesz co, ja muszę to się z tym przespać i to przemyśleć.- Musiałam to powiedzieć, przecież on ma dziecko z moją siostrą. Rozmyślałam tak o tym że aż w końcu zasnęłam.


                                       ~ Violetta ~
Dziś zaraz po tym jak przyjechał ten dupek zaczął do mnie zarywać. No cholera czego on ode mnie oczekuje? Że co zaraz wpadnę mu w ramiona i będziemy razem? Jak tak to się grubo myli. Po południu w studio Leon miał napisać piosenkę i zaśpiewać ją dla Pablo, a oto ona : 

Gdy Leon tak sobie śpiewał na jego oczach Diego zaczął za mną flirtować. Choć dawałam mu do zrozumieńa  że mam go dość, ale on nie dawał za wygraną.  Jezu... co za powalony typ?!
Widziałam minę Leona. Naprawdę był wściekły. Jak mój ukochany wreszcie zszedł ze sceny, popchnął Diego i uderzył go pięścią w twarz. Diego zaczął krwawić z nosa. Leoś podszedł do mnie i powiedział że ten dupek więcej już do mnie nawet nie podejdzie. Jak ja go kocham! Mam nadzieje że też kiedyś się pobierzemy. No, ale mniejsza z tym. Pablo musiał zareagować na zachowanie Leona. Mój chłopak jest zawieszony w prawach ucznia na dwa dni. Leon nie był tym specjalnie przejęty. Powiedział tylko że dla mnie i dla dobra naszego związku mogą go nawet wywalić ze studia. Jezuniu... jaki on jest słodki.


                                     ~ Ramallo ~
Dziś chcę zabrać Olgę do kina, na nową komedię romantyczną ten film ma jakiś taki zwykły tytuł coś typu " Miłość od pierwszego wejżeńa".  Mam wielką nadzieję że Oldze się spodoba. Porozmawiałem na ten temat z Olgitą  i poszliśmy. Film mi osobiście się nie podobał. Był taki jakiś nudny. Mało w nim było akcji i sensacji. Ale, Oldze chyba się podobał bo cały film siedziała wtulona we mnie i co jakiś czas się wzruszała. Zresztą, co ja gadam?! Ryczała przez cały film, właściwie to nic nie słyszałem. Wszystko przez to jej łkanie, no ale co miałem poradzić? Ona poprostu jest bardzo uczuciową kobietą. Potem poszliśmy do domu. Olga przygotowała kolację. Zjedliśmy ucałowałem ją w czoło i poszliśmy spać.

10 komentarzy:

  1. Jezu co za analfabetkaa :c Pisze się wejrzenia a nie wejżeńa.
    Ale rozdział całkiem spoko, chyba najlepszy z tyc twoich wypocin xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz że już powinien byc 9 rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  3. Cały casz piszesz jezzuu itp. hahha ale masz w jednym racje diego jest fuuuu i ten jest naprawde dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten wygąd co teraz jest to beznadzieja :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat prawda a twój natalka nie można troche rozczytać bo za ciemno ale piszesz fajnie

      Usuń